Aktualności‎ > ‎

Bobowa najlepsza w Małopolsce

opublikowane: 23 cze 2012, 07:48 przez Szkoła Podstawowa im. Stanisława Staszica w Bobowej   [ zaktualizowane 23 cze 2012, 09:20 ]
Bobowa najlepsza w Małopolsce

Arkadiusz Wojtas uczeń Gimnazjum w Bobowej wygrał XIII Wojewódzki Konkurs Recytatorski Młodzieży Gimnazjalnej pod hasłem „ W trosce o słowo piękne i prawdziwe”. Arek wraz z innymi uczniami reprezentował powiat gorlicki w recytatorskich zmaganiach. Zachwycił jury interpretacją tekstu i doskonałą dykcją. Komisja oceniająca występy składała się z profesjonalistów, którzy na co dzień mają do czynienia z kulturą żywego słowa. Arkowi gratulował sam Krzysztof Jasiński - krakowski aktor, dyrektor Teatru „Stu”.

Zwycięstwo nie przyszło tak łatwo, to godziny przygotowań w szkole i w domu - mówi Ewa Podobińska opiekunka Arka. Ważne, że jemu się naprawdę chce pracować.

Wróżę mu wielkie sukcesy, bo talent łączy z pracą i skromnością a to razem daje wielkie wyniki - zaznacza Adam Urbanek dyrektor szkoły.

Na przekór czasom, nasz Arek czyta bardzo dużo, interesuje go zwłaszcza poezja współczesna. Jest wszechstronny, w konkursach humanistycznych startuje od lat. Żartuje, że zainspirowały go pierwsze przedszkolne występy - informuje Ewa Podobińska - polonistka z bobowskiego gimnazjum. Ma wybitny talent i zdolności aktorskie, co zostało docenione przez Pana Krzysztofa Jasińskiego.

Recytowałem Mrożka, bo lubię bawić się groteską. Ironia i parodia w prozie to mój żywioł - mówi Arek. Pierwsze szlify to nie tylko występy w szkole, od lat czytam również w kościele. Ostatnio próbuję swoich sił jako organista. Może pasja przerodzi się w zawód? - żartuje Arek.

Żarty żartami, ale żeby zachwycić profesjonalne jury, trzeba było doskonale zrozumieć i opanować tekst. A to nie jest łatwe. Utalentowani uczniowie potrzebują wsparcia i ukierunkowania. Takie otrzymują od swoich nauczycieli i wychowawców. Poza talentem potrzebne są właśnie chęci i zapał do pracy. Wychowawczyni Arka Pani Teresa Pres podkreśla, że trudno się rozstawać z uczniem, któremu tak chciało się uczyć. Bo inni choć mają talent, nie chcą go wykorzystać.